Na podkliniczną hipokalcemię są bardziej narażone krowy w późniejszych laktacjach (trzeciej i wyżej), mimo, że nie widać objawów, krowy wyglądają na zdrowe, to jednak pobierają mniej paszy i produkują mniej mleka, a wynika to z faktu niższej zawartości wapnia we krwi. Okazuje się, że nawet połowa krów w pierwszych 24 godzinach po porodzie może mieć obniżony poziom wapnia do 8 mg/dl, co wskazuje na podkliniczną postać hipokalcemii. Organizm poradzi sobie z tą sytuacją u niektórych krów lepiej, u niektórych gorzej.
Hipokalcemia jest jednocześnie związana z wystąpieniem w organizmie zasadowicy (alkalozy) metabolicznej, co z kolei wynika z dużej zawartości potasu w paszach. Alkaloza blokuje działanie parathormonu, który reguluje poziom wapnia we krwi. Jeżeli dojdzie do takiej sytuacji krowa traci zdolność do prawidłowej produkcji siary i mleka na początku laktacji. U większości krów, u których wystąpił zbyt niski poziom wapnia nie ma charakterystycznych objawów m.in. zalegania czy zimnych uszu. Zamiast tego obniża się spożycie paszy, przeżuwanie oraz produkcja mleka.
Krowy, u których występuje podkliniczna postać hipokalcemii są bardziej narażone na zapalenie macicy, gorączkę poporodową, przemieszczenie trawieńca, ketozę oraz wydłużenie okresu dni otwartych (brak ciąży i problemów z zacieleniem) nawet o 20 dni. Eksperci szacują, że straty finansowe mogą wynieść nawet 600 zł na krowę rocznie, głównie związane z brakiem ciąży i obniżoną produkcją mleka.
Jedną z metod sprawdzenia poziomu wapnia tuż po porodzie (do 36 h) jest badanie krwi i suplementacja w zależności od niedoboru. Zaleca się dwukrotne badanie w 12 i 36 h po porodzie, jednak w praktyce wystarczy jedno badanie. Warto pamiętać o tym, że każda krowa jest inna.
Jak zapobiegać podklinicznej hipokalcemii?

